28Jul
Jak mierzyć efektywność e-mail marketingu?

Jak mierzyć efektywność e-mail marketingu? Krótka rozprawka o konwersjach

Autor: Artur Dąbrowski Opublikowano: 28 lipiec 2016 W: Blog Komentarze: 0
Jeśli chcesz wiedzieć, czy prowadzisz e-mail marketing dobrze, musisz analizować wyniki. A żeby robić to mądrze, musisz mieć świadomość, czym dokładnie jest konwersja i jak ją mierzyć. Niezbędne informacje na ten temat przedstawiam niżej. Zapraszam do lektury!

Konwersja to nic innego, jak wykonanie przez użytkownika (klienta) określonego celu. Może to być sprzedaż, rejestracja, odpowiedź na mailing, zobaczenie materiału wideo etc. Idąc dalej, współczynnik konwersji wyraża w procentach, ile osób owo założone działanie wykonało. Jeśli więc mówimy o sprzedaży, wyślemy mailing do 1000 osób i 10 z nich po przejściu na naszą stronę WWW dokona zakupu, to współczynnik konwersji wyniesie w tym przypadku 1%. Proste, prawda?

Mikro, makro…

Konwersje z grubsza dzielimy na mikrokonwersje oraz makrokonwersje. Mikrokonwersją możemy nazwać na przykład otwarcie newslettera czy kliknięcie w nim jednego z linków. Z kolei makrokonwersją może być zakup na stronie WWW bądź założenie konta, zależnie od tego, jaki cel sobie założyliśmy. Czyli z grubsza można napisać, że mikrokonwersje to wszystkie te działania, które prowadzą do wykonania założonej czynności końcowej, czyli makrokonwersji.

Oczywiście ważniejsze będą dla Ciebie makrokonwersje, ale zawsze poprzedzają je mikrokonwersje, czyli pomniejsze czynności, które użytkownik (klient) musi wykonać, aby zrobić to, czego przede wszystkim od niego oczekujesz. Dlatego też musisz obserwować wszystkie wskaźniki, szukać powiązań między nimi i optymalizować, co tylko możesz. Przykładowo…

Przykład 1:

Wysyłasz mailing do 1000 osób. Jego temat to: „Darmowy obiad dla każdego!”. Wiadomość otwiera 400 osób, czyli osiągasz znakomity open rate na poziomie 40%. Jednak po przejściu na stronę okazuje się, że aby otrzymać darmowy obiad, należy dokonać zamówienia w Twoim sklepie na co najmniej 500 złotych. Ludzie są zawiedzeni. Tylko 2 osoby dokonują założonego zakupu. A zatem współczynnik konwersji sprzedażowej wynosi zaledwie 0,2%. Relacja transakcji do liczby otwarć mailingu – raptem 0,5%. Słabo. Wniosek? Pamiętaj, aby temat mailingu nie obiecywał za wiele albo rzeczywiście daj to, co obiecujesz na samym wstępie, ale obniż próg wejścia (na przykład ofiaruj darmowy obiad już przy zakupach za 100 zł).

Przykład 2:

Wysyłasz mailing do 1000 osób. Jego temat to: „Przedstawiamy Ci nasz najnowszy produkt”. Wiadomość otwiera 50 osób, czyli osiągasz kiepski open rate na poziomie 5%. Jednak z tych 50 osób, które przeszły na stronę WWW, aż 20 dokonuje transakcji. Współczynnik konwersji nie jest może kosmiczny (wynosi 2%), ale relacja transakcji do liczby otwarć mailingu to aż 40%! Wniosek? Przedstawiłeś na stronie WWW (na landing page, na którą kierowałeś z mailingu) świetną ofertę, która zainteresowała naprawdę sporą grupę Twoich klientów. Ale pomyśl tylko, do ilu transakcji doszłoby, gdybyś zadbał o ciekawszy temat wiadomości, doprowadzając open rate chociaż do 15-20%!

Aby optymalizować współczynnik konwersji z e-mail marketingu, musisz obserwować wszystkie wskaźniki i mieć pewność, że robisz wszystko, aby każda z części składowych była tak dobra, jak to tylko możliwe. Co dokładnie należy mierzyć i w jaki sposób? Poniżej krótka ściąga:

  • jakość wymyślanych tematów wiadomości oraz pola nadawcy (tego, co w nim wpisujesz) oceniaj na podstawie współczynnika otwarć (open rate), choć na wskaźnik ten mogą mieć wpływ także dzień oraz pora wysyłki
  • jakość samego mailingu (szaty graficznej) oraz oferty, którą w nim przedstawiasz, oceniaj na podstawie współczynnika otwarć (CTR)
  • liczbę potencjalnych klientów oceniaj na podstawie liczby unikalnych użytkowników, którzy przeszli z mailingu na Twoją stronę WWW
  • obserwuj współczynnik odrzuceń z ruchu przechodzącego z mailingu na landing page (podstronę docelową) – jeśli będzie ponadprzeciętnie wysoki, będzie to sygnał, że konstrukcja bądź prezentacja oferty prawdopodobnie wymagają pracy
  • no i wreszcie obserwuj współczynnik konwersji – jeśli będzie ponadprzeciętnie niski, to także będzie to sygnał, że być może powinieneś popracować nad ofertą bądź jej prezentacją (z kolei jeśli będzie ponadprzeciętnie wysoki… cóż, wiesz dobrze, co to będzie oznaczać ;-))

Jak więc poprawić efektywność e-mail marketingu?

Jeśli chcesz poprawić wskaźniki w e-mail marketingu w swojej firmie (kto nie chce?!), cały czas eksperymentuj (nie bój się czasem zaryzykować – tylko w ten sposób zdobędziesz niezbędną wiedzę o swoich odbiorcach), przeprowadzaj testy A/B, monitoruj wyniki, analizuj je i wyciągaj wnioski (bez nich każda analiza jest bezsensowna). Nie licz na to, że osiągniesz spektakularne efekty w tydzień czy dwa. Optymalizacja e-mail marketingu (podobnie jak innych kanałów) to długofalowy proces, który wymaga kreatywności, konsekwencji i cierpliwości. Ale koniec końców na pewno Ci się opłaci!

A jeżeli uznasz, że przydałoby Ci się wsparcie w poprawie efektywności e-mail marketingu w Twojej firmie, zapraszamy do kontaktu – zajmujemy się tym na co dzień 😉

Trackback URL: http://animails.pl/blog/jak-mierzyc-efektywnosc-e-mail-marketingu-krotka-rozprawka-o-konwersjach/trackback/

Zostaw odpowiedź:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *