Artykuły
Jak stworzyć skuteczny landing page - tablet na biurku na oliwkowym tle

W email marketingu liczy się każdy klik, a to, dokąd ten klik prowadzi, może przesądzić o sukcesie albo porażce kampanii. Landing page to miejsce, w którym rozgrywa się finał tej historii.

Wyciśnij maksimum z newslettera, email marketingu i marketing automation. Umów się na bezpłatną konsultację!

Pomyśl o kampanii mailingowej jak o grze w szachy – każdy ruch musi mieć sens. Twój email to ruch otwierający, ale to landing page robi szach-mat. To on ma zamienić zainteresowanie w działanie. Bez niego użytkownik może kliknie, może coś przeczyta, ale szansa na konwersję spada drastycznie.

Dobrze zaprojektowana strona docelowa nie zostawia miejsca na przypadek – prowadzi użytkownika jak po sznurku, aż do CTA i konwersji. Nie ma tu zbędnych linków, nie ma zaproszenia do „rozejrzenia się po stronie głównej”.

Jest za to jeden jasny cel – i wszystko podporządkowane jest jego realizacji. Landing page to narzędzie sprzedaży, generowanie leadów (lead generation) i maksymalizacji ROI. Jeśli chcesz, żeby Twoje kampanie naprawdę działały, musisz wiedzieć, jak zaprojektować tę stronę mądrze.

Jak stworzyć skuteczny landing page - tablet na biurku na oliwkowym tle

Jak stworzyć skuteczny landing page – wszystko, co trzeba wiedzieć

Co to jest landing page? Definicja i cechy

Landing page (strona lądowania/docelowa) to specjalnie zaprojektowana strona internetowa, na którą użytkownik trafia bezpośrednio po kliknięciu w konkretny link promocyjny – np. reklamę, wynik wyszukiwania, newsletter lub wiadomość email z kampanii marketingowej​. Celem landing page jest skupienie uwagi odbiorcy na jednej konkretnej akcji, którą ma on wykonać. Może to być np. zakup produktu, zapisanie się do newslettera, pobranie e-booka lub inna konwersja ważna z punktu widzenia biznesu​. Dzięki temu landing page pełni rolę „przedłużenia” kampanii marketingowej – przejmuje ruch wygenerowany np. przez email i prowadzi użytkownika prosto do pożądanego działania.

Czym landing page różni się od zwykłej strony www? Przede wszystkim jednoznacznym ukierunkowaniem na cel. Typowa strona firmowa (np. strona główna) zawiera wiele informacji o firmie, produktach, menu nawigacyjne i odsyłacze do różnych sekcji. Landing page jest natomiast maksymalnie uproszczony – skupia się na jednej ofercie lub komunikacie i minimalizuje elementy rozpraszające​. Użytkownik ma otrzymać tylko najważniejsze informacje potrzebne do podjęcia decyzji i nie powinien mieć łatwej możliwości „ucieczki” na inne podstrony. Ta koncentracja sprawia, że landing page potrafi osiągać znacznie wyższe współczynniki konwersji niż tradycyjne strony, które oferują wiele opcji naraz​.

Kluczowe cechy skutecznego landing page:

  • Prostota i czytelność. Strona powinna mieć przejrzysty, intuicyjny układ. Nadmiar tekstu czy grafik rozpraszających uwagę obniży skuteczność​.
  • Wyraźny Call To Action (CTA). Każdy landing page musi posiadać jednoznaczne wezwanie do działania – np. przycisk lub formularz – wskazujące użytkownikowi, co ma zrobić (zapisz się, pobierz, kup teraz itp.)​. CTA powinno być dobrze widoczne już na pierwszy rzut oka.
  • Brak zbędnej nawigacji. Unikamy klasycznego menu i linków zewnętrznych. Chodzi o to, by nic nie odciągało użytkownika od wykonania głównego celu​. Jeśli to możliwe, landing page powinien być jednostronicowy i nie mieć typowego nagłówka serwisu czy stopki z linkami (poza ewentualnymi informacjami prawnymi).
  • Spójny przekaz wizualny. Elementy graficzne (obrazy, wideo, tło) powinny przyciągać uwagę i wspierać przekaz strony. Dobre zdjęcie lub grafika ilustrująca ofertę potrafi zwiększyć zaangażowanie i konwersje. Ważne jednak, by strona wizualna pasowała do treści i nie dominowała nad CTA.
  • Elementy budujące zaufanie. Skuteczny landing page często zawiera dowód społeczny (social proof) – np. krótkie opinie klientów, logotypy znanych marek, certyfikaty lub dane statystyczne świadczące o popularności produktu/usługi​. Takie dowody społeczne wzmacniają wiarygodność oferty w oczach odwiedzających. Jeśli landing page dotyczy np. produktu, warto umieścić na nim wyróżnioną recenzję lub informację o liczbie zadowolonych użytkowników.

Podsumowując, landing page to skondensowana strona sprzedażowa, skoncentrowana na jednym przekazie i celu. Dzięki temu użytkownik, który na nią trafił (np. z kampanii mailingowej), otrzymuje konkretny zestaw informacji wzmocniony wezwaniem do działania, bez możliwości łatwego odpłynięcia gdzie indziej. Taka konstrukcja maksymalizuje szanse, że wykona on oczekiwaną akcję, zamiast rozproszyć się lub zrezygnować.

Najczęstsze zastosowania landing page w marketingu

Ze względu na swoją skuteczność w nakłanianiu do działania, landing pages stały się nieodłącznym elementem wielu kampanii digital marketingu. Oto najpopularniejsze zastosowania landing page:

Generowanie leadów (Lead Generation)

To prawdopodobnie najczęstszy scenariusz. Strony tego typu służą do zbierania danych kontaktowych potencjalnych klientów – najczęściej adresów email – w zamian za coś wartościowego. Jako „wabik” (lead magnet) często oferuje się darmowe materiały: np. e-book do pobrania, raport, checklistę, dostęp do webinaru lub innego przydatnego contentu​. Przykładowo, landing page może zachęcać: „Podaj email, aby otrzymać bezpłatny poradnik”. Formularz leadowy zintegrowany jest wtedy z bazą mailingową firmy (o integracji więcej za chwilę).

Sprzedaż produktu lub usługi (Strona sprzedażowa)

Dedykowane strony sprzedażowe są projektowane, by przekonać odwiedzającego do zakupu konkretnego produktu lub oferty. Często stosuje się je w kampaniach promocyjnych – np. wprowadzenie nowego produktu, wyprzedaż, oferta limitowana. Taki landing page przedstawia zalety produktu, ceny/promocje, zawiera sekcję z opiniami klientów i oczywiście przycisk CTA prowadzący do finalizacji transakcji. W odróżnieniu od standardowej karty produktu w sklepie, landing page sprzedażowy może mieć bardziej rozbudowany przekaz marketingowy (np. historię marki, porównanie z konkurencją, gwarancje satysfakcji) i brak elementów odciągających (jak menu sklepu).

Rejestracja na wydarzenie (webinar, szkolenie, konferencja)

Marketerzy chętnie tworzą landing page jako stronę zapisów na konkretne wydarzenie online lub offline. Taka strona zawiera opis wydarzenia (agenda webinaru, prelegenci, termin), korzyści z uczestnictwa oraz formularz zapisu. W kampaniach webinarowych landing page jest wręcz kluczowy – to tam kieruje się ruch z emaili i reklam, by jak najwięcej osób zapisało się na webinar. Przykładowo, promocja webinaru emailingiem odsyła zainteresowanych do strony lądowania z prostym formularzem rejestracji. Podobnie w przypadku zapisów na konferencje, warsztaty czy kursy online – landing page usprawnia proces rejestracji i zbiera dane uczestników.

Jak stworzyć skuteczny landing page - ścienna skrzynka na listy pełna kopert

Zapis do newslettera/budowanie listy mailingowej

Choć formularze zapisu do newslettera często są wbudowane w strony firmowe, bywa że stosuje się osobny, dedykowany landing page tylko w tym celu (np. gdy prowadzimy kampanię reklamową zachęcającą do dołączenia do newslettera). Taka strona przekonuje, dlaczego warto się zapisać (jakie treści otrzyma subskrybent, jak często maile są wysyłane, czy jest jakiś bonus na start). CTA to oczywiście pole do wpisania emaila i przycisk „Zapisz mnie”. W kontekście marketing automation zapis na newsletter bywa też pierwszym krokiem szerszego lejka pozyskiwania leadu – użytkownik zapisany przez landing page trafia od razu do odpowiedniego segmentu i sekwencji powitalnej.

Pozyskiwanie zapytań ofertowych lub kontaktów sprzedażowych

Dla biznesów B2B lub usług profesjonalnych typowym zastosowaniem landing page jest skłonienie odwiedzającego do wypełnienia formularza kontaktowego w celu otrzymania oferty, wyceny lub konsultacji. Przykładem może być kampania reklamowa firmy software’owej kierująca na stronę docelową „Umów darmową demo” – landing page opisuje krótko produkt i zawiera formularz umówienia prezentacji. Takie strony generują leady sprzedażowe, które następnie obsługuje dział handlowy.

Inne działania marketingowe

Landing page bywa używany wszędzie tam, gdzie chcemy ukierunkować użytkownika na pojedynczy krok. Mogą to być np. strony z kuponem rabatowym, który użytkownik pobiera i wykorzystuje (często łączone z zapisem na listę mailingową), strony typu „coming soon” zbierające chętnych przed premierą nowego produktu, strony z potwierdzeniem/thank you page po konwersji (np. informujące o następnym kroku) czy nawet proste ankiety i quizy marketingowe, których wypełnienie jest celem samym w sobie.

Warto podkreślić, że landing page potrafi wspierać zarówno cele sprzedażowe, jak i wizerunkowo-edukacyjne. Firmy za jego pomocą promują i sprzedają produkty, edukują odbiorców oraz reklamują eventy – w zależności od potrzeb kampanii​. Niezależnie od zastosowania, wspólnym mianownikiem jest optymalizacja konwersji – dobrze wykonany landing page zwiększa szanse, że ruch (np. z mailingu czy reklamy) przełoży się na konkretny rezultat biznesowy.

Rola landing page w strategii email marketingowej

Landing page odgrywa szczególnie ważną rolę jako uzupełnienie działań email marketingowych i marketing automation. Można powiedzieć, że jest to przedłużenie naszego emaila – jego zadaniem jest płynnie przeprowadzić odbiorcę od kliknięcia w wiadomość do wykonania pożądanej akcji. Dla świadomych marketerów oznacza to, że planując kampanię mailingową należy myśleć nie tylko o treści samego maila, ale też o stronie, na którą trafi klikający użytkownik. Spójność tych elementów bezpośrednio wpływa na wyniki kampanii.

Wyobraźmy sobie sytuację: wysyłasz do bazy mailingowej atrakcyjny newsletter z promocją – wielu odbiorców otwiera wiadomość i klika w przycisk. Dokąd powinni trafić? Jeśli skierujesz ich po prostu na ogólną stronę główną sklepu lub losowy produkt, część osób może się pogubić lub zniechęcić, zanim odnajdzie to, co obiecywał email. Idealnym rozwiązaniem jest dedykowany landing page ściśle powiązany z treścią maila. Taka strona „dokańcza opowieść” zainicjowaną w wiadomości: rozwija ofertę, podaje dodatkowe szczegóły i jasno wskazuje kolejny krok (np. sfinalizuj zakup, wypełnij formularz).

Badania praktyków pokazują, jak duży wpływ ma odpowiednie „dowiezienie” użytkownika do dopasowanej strony. Zespół jednej z agencji email marketingu (Bedford) po wysłaniu ponad 100 milionów emaili zauważył, że kierowanie ruchu z maili na specjalnie przygotowane landing pages znacznie zwiększa sprzedaż, zwłaszcza wśród odbiorców, którzy nie są jeszcze w pełni zdecydowani​. Linkowanie w mailu prosto do karty produktu lub strony głównej działa dobrze tylko przy tzw. gorących leadach (klientach już zdecydowanych). Większość subskrybentów potrzebuje jednak „rozgrzania” – i tu właśnie wkracza landing page, który płynnie łączy przekaz emaila z konwersją, podając użytkownikowi dokładnie te informacje i bodźce, których potrzebuje przed podjęciem decyzji​. Innymi słowy, dobrze zaprojektowana strona lądowania stanowi most między kliknięciem w mail a finalną sprzedażą.

Przykładowo, marka e-commerce może w kampanii mailingowej na Black Friday zapowiadać specjalne zestawy i rabaty dla subskrybentów. Kliknięcie w takiego maila powinno prowadzić nie do ogólnego sklepu, lecz na dedykowany landing page z ofertą promocyjną, zawierający wszystkie obiecane elementy. Tak zrobiła np. odzieżowa firma Swoveralls, która na czas wyprzedaży świątecznej stworzyła osobną stronę lądowania prezentującą najlepsze oferty, zniżki sięgające 60% oraz pakiety produktowe dla VIP-ów, wsparte opiniami klientów​. Strona ta była spójna wizualnie i tekstowo z treścią maila, dzięki czemu odbiorcy po kliknięciu od razu widzieli konkrety: produkty objęte promocją, wysokość rabatów i przycisk CTA „Shop Now”. W efekcie kampania mail + landing page dała znakomite wyniki sprzedażowe, a firma mogła prowadzić agresywną promocję bez rozpraszania ruchu na głównym sklepie. Ten case dobrze ilustruje siłę dedykowanych stron posprzedażowych – pozwalają one utrzymać ciągłość komunikacji (od inboxu po transakcję) i dopasować doświadczenie użytkownika do kontekstu kampanii.

Jak stworzyć skuteczny landing page - tablet na biurku na kolorowym tle

W strategii email marketingowej landing page bywa wykorzystywany na różnych etapach lejka komunikacji z klientem:

  • W kampaniach jednorazowych (newslettery, mailingi promocyjne): Każdy mailing z konkretną ofertą najlepiej jeśli odsyła do odpowiadającej mu strony docelowej. Np. newsletter z zaproszeniem do pobrania raportu -> landing page z opisem raportu i formularzem pobrania; mailing o nowej kolekcji -> landing page z highlightami kolekcji i przyciskiem do sklepu; mailing z kuponem rabatowym -> landing page gdzie klient jednym kliknięciem dodaje zniżkę do koszyka itp.
  • W automatycznych flow (maile cykliczne, triggerowane zachowaniem): Przykładem może być welcome email wysyłany nowemu subskrybentowi – zawiera on zwykle przycisk „Poznaj naszą ofertę” prowadzący na stronę docelową przedstawiającą najpopularniejsze produkty lub wartości firmy. Innym przykładem jest porzucony koszyk – email z przypomnieniem o niedokończonych zakupach może kierować na specjalny landing page z dodatkową zachętą (np. „Dokończ zakup, a dostaniesz 5% rabatu”) zamiast na zwykły koszyk. Również w post-purchase flow, kiedy chcemy coś dosprzedać istniejącemu klientowi, email z ofertą uzupełniającą często prowadzi na dedykowaną stronę upsellingową. Takie zgranie contentu maila i strony znacząco podnosi skuteczność sekwencji.

Podsumowując, landing page w email marketingu pełni funkcję strony docelowej kampanii – przedłuża doświadczenie rozpoczęte w skrzynce odbiorczej. Dobrze zaprojektowany, spójny z treścią maila landing potrafi obniżyć współczynnik odrzuceń i podnieść konwersję, ponieważ użytkownik ma wrażenie kontynuacji komunikatu, zamiast trafiać w przypadkowe miejsce. W praktyce warto więc planować kampanie z myślą „email + landing page” jako nierozłączny duet. Jak zobaczymy poniżej, wymaga to również zadbania o odpowiednie elementy na samej stronie oraz jej techniczne powiązanie z narzędziami mailingowymi.

Elementy skutecznego landing page wspierającego kampanie mailingowe

Aby landing page spełnił swoją rolę w kampanii email lub marketing automation, musi być zaprojektowany z dbałością o pewne kluczowe elementy. Poniżej lista komponentów, które powinny znaleźć się na skutecznej stronie docelowej powiązanej z mailingiem:

Chwytliwy nagłówek nawiązujący do treści maila

Nagłówek (headline) to pierwsze, co zobaczy użytkownik po kliknięciu w email, dlatego powinien od razu potwierdzać, że jest we właściwym miejscu. Najlepiej, by powtarzał lub parafrazował obietnicę z maila. Przykładowo, jeśli newsletter miał temat „Weź udział w webinarze o SEO”, to nagłówek landing page może brzmieć: „Darmowy webinar: SEO w 2025 – Zapisz się teraz”. Nagłówek musi przyciągać uwagę i komunikować korzyść dla odbiorcy – czyli co zyska dzięki dalszemu czytaniu/konwersji. Jest to element absolutnie kluczowy, bo nadaje ton całej stronie.

Język korzyści w treści

Cała zawartość strony (podnagłówki, akapity, bullet-pointy) powinna być pisana językiem korzyści dla odbiorcy, a nie tylko suchych cech produktu. Należy wyeksponować, jaką wartość otrzyma użytkownik wykonując CTA. Jeśli landing page oferuje e-book, opiszmy czego się z niego dowie i jak mu to pomoże (np. „Poznasz 5 strategii zwiększania sprzedaży w e-commerce, które możesz wdrożyć od razu”). Korzyści powinny być widoczne wysoko na stronie – już „above the fold” – by od razu zbudować zainteresowanie​. Posługiwanie się językiem korzyści mocno zwiększa skuteczność strony, bo odpowiada na pytanie odbiorcy: „Co ja z tego będę miał?”.

Oferta lub lead magnet

Jeśli stronę wspiera kampania newsletterowa, zwykle coś oferujemy – czy to produkt, usługę, czy darmowy materiał. Na landing page musi jasno pojawić się ta oferta. Jeśli to webinar lub event – zwięźle przedstawmy o czym jest, kiedy i jak się zapisać. Jeśli to promocja sprzedażowa – pokażmy warunki (np. „-20% na pierwszy zakup”), czas trwania, ewentualnie produkt objęty zniżką. Gdy oferujemy treść premium (e-book, raport, kurs mailowy) – dobrze umieścić krótki opis zawartości i może zajawkę (np. spis treści, fragment). Użytkownik powinien natychmiast zrozumieć, co jest “nagrodą” za wykonanie akcji. W kontekście lead magnetu (np. darmowy eBook) upewnijmy się, że okładka lub grafika symbolizująca ten materiał jest widoczna, a obok niej znajduje się przycisk „Pobierz” lub formularz.

Formularz lub przycisk CTA

To centralny element konwersji. W zależności od celu kampanii, naszym CTA może być formularz (np. pola na wpisanie imienia i emaila, czasem dodatkowych informacji) albo przycisk kierujący dalej (np. do płatności lub do pobrania pliku). Niezależnie od formy, CTA powinno być wyróżnione wizualnie – kontrastujący kolor przycisku, czytelna czcionka, odpowiednia wielkość. Tekst na przycisku powinien jednoznacznie opisywać akcję, np. „Zapisz mnie”, „Pobierz e-book”, „Dołącz do webinaru”, „Kup z rabatem”. Jeśli stosujemy formularz, dobrze jest ograniczyć liczbę pól do minimum potrzebnego – im prostszy do wypełnienia, tym wyższy współczynnik ukończenia. W przypadku ofert B2B czasem zbiera się więcej danych (firma, stanowisko), ale generalnie im mniej tym lepiej. Kluczowe jest też umiejscowienie – formularz/CTA powinien być widoczny bez przewijania lub maksymalnie szybko dostępny po przewinięciu, by użytkownik nie musiał go szukać.

Społeczny dowód słuszności (social proof)

Jak wspomniano wyżej, elementy zaufania są bardzo ważne. Na landing page powiązanym z kampanią email warto umieścić krótki dowód społeczny, który upewni nowego odwiedzającego, że oferta jest wartościowa i sprawdzona. Może to być np. testimonial – jedno zdanie opinii od zadowolonego klienta (najlepiej z imieniem, nazwą firmy/branży dla wiarygodności). Jeśli promujemy webinar, można dodać cytat od uczestnika poprzedniej edycji typu „Świetny webinar, dużo praktycznej wiedzy – Jan, marketer”. Jeśli celem jest zakup produktu – przytoczmy jedną pozytywną recenzję lub wskażmy ocenę (np. „★★★★★ na Ceneo”). Inną formą social proof są logotypy znanych klientów lub partnerów („Zaufali nam: [logo1], [logo2]…”), liczby („Już 1200 osób skorzystało z oferty”) czy wyróżnienia (np. odznaka „Bestseller 2024”). Tego typu treści potwierdzające wiarygodność zwiększają konwersje, ale nie przesadzajmy z ich liczbą – wybierzmy 1-2 najmocniejsze dowody, żeby nie zaśmiecać strony.

Dopasowanie treści do grupy docelowej

Jeśli mailing był kierowany do określonego segmentu odbiorców, zadbajmy, aby landing page mówił językiem i odpowiadał potrzebom tej grupy. Np. inny ton i argumenty zadziałają na marketerów e-commerce, a inne na właścicieli małych firm – jeśli możemy, spersonalizujmy przekaz pod kątem odbiorcy. Dobrą praktyką jest ciągłość narracji: treści i styl ze strony powinny wynikać z tego, co było w mailu. Użytkownik klikając w mailing ma pewne oczekiwania; landing page musi je spełnić – inaczej wzrośnie współczynnik odrzuceń​. Jeśli np. email obiecywał rozwiązanie problemu X, to strona powinna rozwijać właśnie temat problemu X i pokazywać rozwiązanie, nie zaś mówić ogólnie o firmie. Spójność zwiększa wiarygodność – odbiorca czuje, że trafił dokładnie tam, gdzie chciał​.

Elementy dodatkowe wspierające konwersję

W zależności od charakteru oferty, warto rozważyć dodanie innych sekcji, które mogą przekonać niezdecydowanych. Na przykład sekcja FAQ (2-3 najczęstsze pytania i odpowiedzi) rozwiewająca wątpliwości, licznik czasu odliczający do końca promocji (element presji czasowej), krótki opis procesu (np. „Jak to działa? 1. Zapisz się na webinar. 2. Dostaniesz link do transmisji…” – ludzie lubią wiedzieć, co ich czeka), czy też gwarancja (np. „30 dni na zwrot – bez ryzyka”). Każdy z tych elementów powinien służyć jednemu – zwiększeniu prawdopodobieństwa, że użytkownik kliknie CTA. Jeśli nie wnoszą wartości, można je pominąć, by strona pozostała prosta.

Mobile-friendly design

Nie zapominajmy, że znacząca część odbiorców otwiera maile na smartfonach. Landing page MUSI być responsywny i szybki na urządzeniach mobilnych. W praktyce oznacza to czytelne fonty, przyciski dostosowane rozmiarem do ekranu dotykowego, brak elementów typu duże pop-upy utrudniające korzystanie na małym ekranie. Warto sprawdzić, jak strona wygląda na telefonie, czy nie trzeba za dużo scrollować do formularza, czy obrazy się skalują itp. Strona powinna też szybko się ładować – odbiorca z maila nie będzie czekał 10 sekund na załadowanie ciężkiego obrazka. W kontekście kampanii email, szybkość i mobilność to podstawa, bo inaczej stracimy sporą część potencjalnych konwersji.

Strona podziękowania/potwierdzenia

Choć formalnie to już osobna strona, warto wspomnieć – po wysłaniu formularza przez użytkownika dobrze jest przekierować go na tzw. Thank You Page, czyli stronę z potwierdzeniem dokonania akcji i dalszymi instrukcjami. Np. „Dziękujemy za zapis! Sprawdź swoją skrzynkę, wysłaliśmy do Ciebie email z linkiem do e-booka.” Taka strona zamyka proces i pozwala od razu komunikować kolejne kroki (co dostanie użytkownik, kiedy, ewentualnie zachęcić do innej akcji: np. „Obserwuj nas na LinkedIn”). Jeśli thank-you page jest dobrze zrobiona, utrzymuje pozytywne wrażenie i może nawet wesprzeć dalsze zaangażowanie leadu.

Jak stworzyć skuteczny landing page - kobieta siedzie przed laptopem, patrząc w ekran

Podsumowując, skuteczny landing page pod kampanię email powinien powtarzać obietnicę maila, podkreślać korzyści, zawierać wyraźne CTA (najlepiej formularz leadowy) oraz budować zaufanie. Przy tym wszystkim musi być prosty i skupiony na jednym celu – konwersji. W praktyce sprowadza się to do dostarczenia użytkownikowi dokładnie tych informacji i bodźców, których potrzebuje, by z przekonaniem kliknąć CTA. Jeśli powyższe elementy są na swoim miejscu, szanse powodzenia kampanii rosną wielokrotnie.

Integracja landing page z narzędziami email marketingu i automation

Samo stworzenie świetnego landing page to dopiero część sukcesu. Równie ważne jest, by dane pozyskane przez tę stronę płynnie trafiły do naszego systemu email marketingowego lub CRM oraz wyzwoliły odpowiednie akcje w ramach marketing automation. Innymi słowy – landing page należy zintegrować z narzędziami, których używamy do wysyłki newsletterów i zarządzania kontaktami (takimi jak ActiveCampaign, MailerLite, GetResponse, HubSpot i inne).

Na szczęście obecnie większość popularnych platform ma gotowe rozwiązania ułatwiające taką integrację. Możemy wyróżnić dwie główne opcje:

  1. Wykorzystanie landing page wbudowanych w platformę mailingową. Wiele systemów do email marketingu oferuje własne kreatory stron lądowania. Przykładowo, ActiveCampaign ma moduł „Pages”, MailerLite umożliwia tworzenie landingów w ramach swojego planu, podobnie GetResponse czy HubSpot (w wersjach marketingowych). Zaletą tego podejścia jest ścisłe powiązanie strony z bazą kontaktów – formularz na takiej stronie automatycznie zapisuje kontakt w naszym narzędziu, bez dodatkowych pośredników. Np. jeśli korzystamy z MailerLite, możemy zbudować prosty landing page zapisu na newsletter wewnątrz platformy, a nowe maile od razu pojawią się na naszej liście subskrybentów. ConvertKit (platforma dla twórców) wręcz słynie z tego, że pozwala w kilka minut wyklikać prostą stronę zapisu i opublikować ją pod własnym URL, bez posiadania osobnej strony WWW​. Korzystanie z narzędzia all-in-one bywa najszybszą drogą, choć często kosztem ograniczonej elastyczności designu.
  2. Integracja zewnętrznego narzędzia landing page z platformą email. Jeśli tworzymy strony docelowe w dedykowanych kreatorach (o nich w następnym rozdziale), należy spiąć je z naszym systemem mailingowym. Dziś praktycznie każdy liczący się kreator landing page ma kilkadziesiąt gotowych integracji – np. Landingi czy Unbounce pozwalają jednym kliknięciem połączyć formularz ze znanymi usługami jak MailChimp, ActiveCampaign, HubSpot, Salesmanago itp. Technicznie wygląda to tak, że logujemy się lub podajemy klucz API danej usługi i definiujemy, do której listy/automatyzacji mają trafić kontakty z konkretnego formularza. Od tej pory wszystkie wypełnienia na landing page synchronizują się w czasie rzeczywistym z naszym narzędziem email​. Dzięki temu nie musimy ręcznie eksportować leadów – system od razu może np. wysłać autoresponder powitalny. Alternatywnie, jeśli nie istnieje natywna integracja, można użyć integratora typu Zapier lub Make (dawniej Integromat) – pośredniczą one w przekazywaniu danych z formularza do dowolnego innego systemu. Ostatecznością jest pisanie własnej integracji w oparciu o API, ale przy bogactwie gotowych rozwiązań rzadko jest to potrzebne.

Jakie korzyści daje taka integracja? Przede wszystkim – automatyzacja follow-upu. Gdy kontakt zostawi swoje dane na landing page, nasza platforma email marketingowa automatycznie może podjąć kolejne kroki:

  • Dostarczenie obiecanego materiału. Jeśli lead zapisał się np. po e-book, system od razu wysyła mu email z linkiem do pobrania (tzw. autoresponder). Wszystko bez naszego ręcznego udziału – zostało to wcześniej zaplanowane w narzędziu.
  • Sekwencja powitalna. Zgłoszenie (trigger) z landing page może dodać kontakt do określonej kampanii automation. Np. nowy subskrybent wchodzi do 5-cio odcinkowego kursu wysyłanego mailowo, albo lead sprzedażowy trafia do sekwencji edukacyjnej przedstawiającej naszą usługę. Platforma może automatycznie oznaczyć takiego leada tagiem lub przypisać do segmentu i rozpocząć dla niego zaprogramowany drip campaign. To pozwala maksymalnie wykorzystać “momentum” – ktoś właśnie się zapisał, więc jest bardzo zaangażowany, a my od razu reagujemy odpowiednią komunikacją​.
  • Alerty do zespołu lub utworzenie szansy sprzedażowej. W przypadku leadów wysokiej wartości (np. prośba o ofertę B2B), integracja z CRM może utworzyć nowe zgłoszenie czy szansę sprzedaży i powiadomić handlowców. Można ustawić, że gdy na landing page X pojawi się nowy kontakt, system tworzy zadanie „zadzwoń do tego leada w ciągu 1 dnia” w CRM. To kolejny element automatyzacji – łączymy marketing z sales w tle.
  • Personalizacja dalszych działań. Wiedząc, z jakiej kampanii/strony przyszedł lead, możemy lepiej dopasować do niego komunikację. Integracje często pozwalają przekazać dodatkowe informacje, np. źródło (newsletter vs reklama), kampanię, czy nawet wartości pól niestandardowych z formularza. Te dane trafiając do systemu mailingowego pozwalają np. dynamicznie personalizować treść kolejnych maili pod zainteresowania leada.

Krótko mówiąc, dobrze skonfigurowana integracja sprawia, że landing page staje się w pełni włączony w nasz ekosystem marketingowy. Kontakt płynnie przepływa z etapu „odwiedzający stronę” do etapu „potencjalny klient w bazie”. Według ActiveCampaign, integracja strony lądowania z platformą mailingową działa jak seria przewracających się domin – wypełnienie formularza wyzwala całą zaplanowaną serię akcji następujących po sobie (utworzenie kontaktu, wysyłka emaili, przypisanie do segmentu itd.)​. Bez tego, nawet jeśli zbierzemy leady, ale nie zareagujemy na nie szybko, możemy stracić ich zaangażowanie. Warto pamiętać o statystyce: tylko 39% marek wysyła do nowych subskrybentów jakikolwiek email powitalny, a wielu czeka z komunikacją kilka dni lub tygodni​. Integracja i automatyzacja pozwalają uniknąć takiej zwłoki – nowy lead od razu dostaje to, co mu obiecaliśmy, i wchodzi w nasz zaplanowany lej komunikacji marketingowej.

Na poziomie technicznym integracja zwykle jest prosta do skonfigurowania (często sprowadza się do kilku kliknięć konfiguracji lub użycia gotowego wtyczki). Dla popularnych kombinacji istnieją poradniki – np. Landingi + HubSpot, Unbounce + ActiveCampaign itp., a także integratory jak Zapier oferują gotowe szablony „łączące” dane aplikacje. Ważne jest przetestowanie integracji przed uruchomieniem kampanii (np. ręczne wysłanie testowego formularza i sprawdzenie, czy kontakt pojawił się w bazie i otrzymał email zwrotny).

Podsumowując: zintegrowany landing page to taki, który nie tylko przekonuje użytkownika do akcji, ale też automatycznie przekazuje wynik tej akcji do naszego systemu marketingowego i uruchamia dalsze działania. To właśnie połączenie landing page + email automation pozwala w pełni wykorzystać potencjał kampanii – generować leady i od razu je obsługiwać na dużą skalę, bez opóźnień i ręcznej pracy.

Narzędzia do tworzenia landing page – przegląd rozwiązań

Na rynku istnieje wiele narzędzi umożliwiających łatwe stworzenie atrakcyjnego landing page bez konieczności kodowania. Wybór odpowiedniego rozwiązania zależy od potrzeb zespołu marketingowego – czy priorytetem jest maksymalna prostota i szybkość, czy może duża swoboda projektowania i zaawansowane możliwości optymalizacji konwersji. Poniżej omawiamy kilka popularnych opcji, wraz z ich mocnymi i słabymi stronami:

Landingi

Polski kreator landing page, który zdobył popularność także na rynkach zagranicznych. Jego główną zaletą jest intuicyjność i szybkość tworzenia stron – oferuje bibliotekę gotowych szablonów oraz prosty edytor drag-and-drop. To narzędzie zaprojektowane z myślą o marketerach, którzy chcą szybko uruchamiać kampanie bez zagłębiania się w kod.

Landingi stawia na użyteczność i efektywność – dzięki predefiniowanym sekcjom i widgetom zbudowanie zarówno prostego, jak i bardziej złożonego landing page jest kwestią kliknięcia i edycji treści​.

Platforma obsługuje również testy A/B, co jest ważne przy optymalizacji kampanii, oraz posiada bogaty zestaw integracji (od narzędzi email po CRM) dostępnych nawet w podstawowych planach.

Kolejnym atutem jest lokalne wsparcie i szkolenia – dla polskich użytkowników to duży plus, bo support odpowiada szybko (w <60 sekund na czacie) i po polsku.

A jakie są wady? Recenzje wskazują, że wbudowane analityki Landingi są dość podstawowe – zaawansowane śledzenie lepiej oprzeć o Google Analytics lub inny zewnętrzny system​. Pewnym minusem może być też nieco ograniczona elastyczność w organizacji projektów (np. brak folderów do grupowania stron w panelu – co jednak zespół Landingi zapowiada poprawić)​.

Ogólnie Landingi sprawdzi się świetnie dla zespołów, którym zależy na szybkim uruchamianiu wielu kampanii lądowania naraz i cenią łatwość obsługi oraz gotowe szablony bardziej niż pixel-perfect design.

Unbounce

Jeden z pionierów wśród platform landing page, obecny na rynku od ponad dekady. Unbounce jest często wybierany przez doświadczonych marketerów skupionych na maksymalizacji współczynnika konwersji.

Jego znaki rozpoznawcze to bardzo rozbudowane funkcje testowania i optymalizacji, m.in. łatwe tworzenie wariantów A/B/N, zaawansowane statystyki konwersji oraz narzędzia takie jak Dynamic Text Replacement (automatyczna zamiana tekstu na stronie w zależności od słów kluczowych kampanii – przydatne np. w PPC).

Unbounce oferuje również bogaty zestaw nowoczesnych szablonów i moduł AI do generowania tekstów („Smart Copy”).

Pod względem swobody projektowania, edytor Unbounce jest elastyczny, aczkolwiek nastawiony stricte na strony lądowania (nie zbudujemy w nim całego wielostronicowego serwisu, tylko pojedyncze strony).

Zalety: koncentracja na marketingu – wiele gotowych elementów typu formularze, liczniki, pop-upy, które łatwo dodać; integracje z każdym popularnym narzędziem; społeczność i wsparcie (to dojrzały produkt).

Wady: model cenowy Unbounce bywa uznawany za wadę – opłaty rosną wraz z ruchem (limity unikalnych odwiedzających miesięcznie), co przy udanych kampaniach może generować wysokie koszty​. Ponadto dla osób bez doświadczenia interfejs może wydawać się mniej przystępny niż w prostszych narzędziach.

Podsumowując, Unbounce to „kombajn” do optymalizacji landing page – idealny, gdy potrzebujemy zaawansowanych funkcji marketingowych i nie przeszkadza wyższa cena w zamian za lepsze wyniki konwersji.

Webflow

Platforma znana głównie jako nowoczesny kreator całych stron WWW, ale znajdująca zastosowanie także do budowy stron lądowania. Webflow wyróżnia się tym, że łączy profesjonalne możliwości projektowe (jak w narzędziach dla webdesignerów) z podejściem no-code.

Użytkownik ma bardzo dużą kontrolę nad każdym aspektem wyglądu – od układu po najdrobniejsze detale stylów CSS – co pozwala tworzyć wizualnie imponujące i unikalne strony.

Dla landing page oznacza to, że nie jesteśmy ograniczeni szablonem – możemy w Webflow zrealizować praktycznie każdy pomysł kreatywny.

Zalety: ogromna swoboda designu i możliwość zbudowania całego mini-serwisu landingowego (z własnym CMS, animacjami, interakcjami), jeśli kampania tego wymaga. Webflow jest więc często wybierany przez zespoły, które mają kompetencje designerskie i chcą, by ich landing page wyglądały „szyte na miarę”.

Ponadto wygenerowany kod jest czysty i zoptymalizowany, a strony dobrze zoptymalizowane pod SEO i szybkość.

Wady: głównym wyzwaniem jest krzywa nauki – dla marketingowca przyzwyczajonego do prostych builderów, Webflow może wydawać się skomplikowany, ponieważ wymaga zrozumienia pojęć web designu (siatki, kontenery, klasy CSS itp.).

Tworzenie bardziej złożonego projektu zajmie też więcej czasu niż w narzędziu ze stricte gotowymi blokami.

Ponadto, Webflow nie ma natywnego mechanizmu A/B testów dla landing page (trzeba to realizować np. przez Google Optimize lub ręcznie).

Podsumowanie: Webflow to świetny wybór, jeśli priorytetem jest design i pełna kontrola nad wyglądem – sprawdzi się, gdy kampania wymaga nieszablonowej prezentacji produktu lub brandingu. Dla typowych, szybkich kampanii lead-gen może jednak być przerostem formy nad treścią, chyba że posiadamy dedykowanego designera.

ConvertKit (Kit)

Narzędzie to znane jest przede wszystkim jako platforma do email marketingu dla twórców internetowych (blogerów, autorów newsletterów, influencerów). Jednym z bonusów ConvertKit jest wbudowany prosty generator landing page, nastawiony głównie na szybkie tworzenie stron do zbierania zapisów.

ConvertKit dostarcza szereg minimalistycznych szablonów stron zapisu (newsletter, webinar, pobranie lead magnetu), które możemy w kilka minut dostosować i opublikować, nawet nie mając własnej strony czy hostingu.

Strony te są automatycznie zintegrowane z listami w ConvertKit, co czyni je wygodnym rozwiązaniem dla osób, które chcą np. promować swój newsletter poprzez social media i potrzebują tylko prostego one-page z opisem i formularzem.

Zalety: wyjątkowa łatwość obsługi – wybierasz template, zmieniasz teksty/grafikę i gotowe; brak opłat (w ramach planu ConvertKit, który do pewnego limitu subskrybentów może być darmowy); automatyczna integracja z email marketingiem.

Wady: ograniczone możliwości dizajnu – szablony są dość proste i nie da się ich mocno przebudować; brak zaawansowanych funkcji typu testy A/B, rozbudowane sekcje; raczej niewielka przydatność poza use-case’m prostych formularzy zapisu.

Podsumowując, jeśli ktoś już używa ConvertKit i potrzebuje szybkiego landing page “pod listę mailingową”, to ta opcja będzie idealna. Jednak dla większych kampanii sprzedażowych czy bardzo customowych stron ConvertKit Landing Pages mogą być zbyt ubogie.

Instapage

Platforma klasy enterprise, często wybierana przez większe firmy i agencje. Instapage skupia się na dostarczaniu narzędzia do masowej produkcji landing page i ich współpracy w zespole.

Wyróżnia się funkcjami takimi jak współdzielenie projektów (możliwość komentowania i wspólnej edycji przez team, klienta), zaawansowane mechanizmy personalizacji i eksperymentów (np. moduł do automatycznego testowania różnych wariantów – tzw. experiments, często z wykorzystaniem AI), oraz integracje nastawione na duże wydatki reklamowe (np. specjalny moduł AdMap do łączenia kampanii Google Ads z konkretnymi wariantami landing page).

Zalety: bardzo bogate funkcje analityczne i integracyjne, idealne do środowisk, gdzie tworzy się dziesiątki stron dla różnych segmentów ruchu; wysoka wydajność (hosting na szybkich serwerach, niezawodność przy dużym ruchu); dynamiczna personalizacja treści na poziomie porównywalnym do Unbounce.

Wady: cena – Instapage jest jedną z droższych opcji na rynku, celującą w klientów biznesowych z dużymi budżetami na reklamy. Dla mniejszych firm może być poza zasięgiem. Ponadto, interfejs choć nowoczesny, bywa przeładowany funkcjami, z których nie każdy skorzysta.

Podsumowanie: Instapage warto rozważyć, gdy prowadzimy rozbudowane działania marketingowe, gdzie liczy się skalowalność (wiele stron, różne wersje, praca zespołowa) i mamy zasoby finansowe, aby zainwestować w narzędzie premium do optymalizacji konwersji.

Leadpages

Kolejne popularne narzędzie, niegdyś bardzo modne wśród marketerów internetowych. Leadpages koncentruje się na byciu łatwym w obsłudze kreatorem landing page dla małych firm i przedsiębiorców.

Oferuje sporo ładnych szablonów na różne okazje (zapisy, sprzedaż, strony typu „link in bio” itp.), a jego znaną funkcją są Leadboxy, czyli wyskakujące okienka do zbierania leadów, które można osadzać na innych stronach.

Zalety: niski próg wejścia – nawet osoba nietechniczna szybko stworzy stronę; możliwość wykorzystania na wielu domenach/stronach (przydatne dla agencji lub freelancerów robiących strony dla wielu klientów); wbudowane narzędzia dodatkowe (popupy, paski powiadomień).

Wady: mniejsza elastyczność dizajnu niż np. Unbounce czy Webflow – szablony są dość sztywne (co czasem jest zaletą dla spójności, ale ogranicza kreatywność); część użytkowników wskazuje, że edytor bywa wolniejszy przy bardziej złożonych stronach.

Niemniej, Leadpages stale się rozwija i pozostaje solidną opcją w średnim przedziale cenowym.

jak stworzyć skuteczny landing page - tablet stojący na biurku

Oprócz powyższych, istnieje oczywiście wiele innych rozwiązań – od całkiem prostych, jak Google Sites czy carrd.co (do szybkich mikrostron), przez CMS-y i wtyczki (np. motywy i page buildery WordPress typu Elementor, Divi – które też pozwalają tworzyć strony lądowania samodzielnie), aż po dedykowane projekty szyte na miarę przez webdeveloperów. Wybór narzędzia zależy od tego, co jest dla nas priorytetem. Jeśli liczy się czas i prostota – warto sięgnąć po wyspecjalizowane kreatory typu Landingi czy Leadpages. Jeśli chcemy wycisnąć maksimum konwersji – Unbounce lub Instapage dostarczą zaawansowanych funkcji optymalizacyjnych. Gdy kluczowy jest design – Webflow da największą swobodę. Natomiast gdy działamy solo i głównie budujemy listę mailingową – narzędzia zintegrowane z email (ConvertKit, MailerLite) mogą w zupełności wystarczyć.

Nie ma narzędzia idealnego dla każdego – dlatego wielu doświadczonych marketerów testuje różne platformy zanim wybierze ulubioną. Ważne, by narzędzie nie ograniczało nas w kluczowych obszarach kampanii. Dla jednych będzie to możliwość szybkiego A/B testu nagłówka, dla innych integracja z CRM, a dla kogoś innego – dostosowanie kolorów do brand booka. Na szczęście rynek jest na tyle dojrzały, że znajdziemy rozwiązanie na każdą potrzebę.

Podstawowe zasady projektowania landing page pod kątem konwersji

Choć szczegółowe techniki UX i copywritingu dla stron lądowania to temat na osobny obszerny poradnik, warto na koniec wspomnieć o kilku fundamentalnych zasadach, które powinny przyświecać nam przy tworzeniu landing page nastawionego na maksymalną konwersję. Te uniwersalne reguły pomogą zwiększyć skuteczność strony bez względu na to, jakiego narzędzia czy przypadku użycia dotyczy.

Jeden landing page = jeden cel

Najważniejsza mantra – strona lądowania ma mieć pojedyńczy, jasno określony cel i temu podporządkowane wszystko inne. Jeśli chcemy zbierać zapisy na webinar, strona nie powinna jednocześnie próbować sprzedawać produktu czy odsyłać do bloga. Jedna strona, jedna oferta, jeden CTA. Dzięki temu użytkownik nie ma wątpliwości, co ma zrobić, a my możemy mierzyć sukces strony konkretną metryką (np. % zapisów). Unikanie elementów niezwiązanych z celem (czyli choćby menu, linków zewnętrznych, wielu różnych przycisków) jest kluczowe. Wyjątek stanowią ewentualne sekcje pomocnicze (testimonials, FAQ), ale one również powinny wspierać ten sam główny cel.

Reguła 5 sekund (jasność przekazu)

Użytkownik, który wejdzie na nasz landing page, w ciągu pierwszych kilku sekund powinien zorientować się, co jest oferowane i jaka jest korzyść. Jeśli strona jest nieczytelna lub ma zbyt ogólny komunikat, istnieje ryzyko, że odwiedzający ją opuści (szczególnie przy ruchu z reklam, gdzie uwaga bywa ograniczona). Dlatego projektując układ starajmy się, by kluczowy nagłówek i CTA były widoczne od razu (bez scrollowania), a cała górna część strony jasno komunikowała wartość oferty. Wspomniane wcześniej pisanie językiem korzyści i odpowiedni design nagłówka bardzo tu pomagają. Można przetestować stronę na kimś spoza projektu – czy po 5 sekundach patrzenia na nią umie powiedzieć, o co chodzi? Jeśli tak – jesteśmy na dobrej drodze.

Wyraziste CTA i powtarzalność

Oprócz tego, że CTA musi być jednoznaczne, powinno być też odpowiednio wyeksponowane wizualnie (kontrastowy kolor, wyróżnienie). Warto zastosować zasadę powtarzalności – na dłuższych landing pages przycisk/fomułarz CTA powinien pojawiać się kilkukrotnie w strategicznych miejscach (np. na górze, potem w środku po sekcji z korzyściami, na dole po sekcji z referencjami). Użytkownik po przeczytaniu przekonujących argumentów nie powinien musieć przewijać z powrotem na górę, by znaleźć przycisk – dajmy mu go pod ręką. Oczywiście wszystkie te przyciski/sekcje prowadzą do tej samej akcji. Tekst CTA dobrze sformułować tak, by zawierał czasownik i korzyść (np. zamiast „Wyślij” lepiej „Zapisz mnie na webinar”).

Projekt above the fold

Termin above the fold oznacza obszar strony widoczny bez scrollowania. W przypadku landing page jest on krytycznie ważny, bo wiele osób podejmie decyzję o pozostaniu lub wyjściu właśnie na podstawie tego, co zobaczą od razu. W górnej części strony powinniśmy więc zawrzeć najważniejszy przekaz: nagłówek + podnagłówek (z wartością oferty), element wizualny (jeśli używamy) oraz pierwsze CTA. Ten fragment musi zachęcić do działania bądź dalszej eksploracji strony. Unikajmy wypełniania go mało istotnymi obrazkami czy ogólnikami. Dobrą praktyką jest umieszczenie tu krótkiego formularza lub przynajmniej przycisku – tak by najbardziej zdecydowani mogli konwertować od razu. Oczywiście nie każdy od razu kliknie – wielu scrolluje dalej – ale kluczowe, by już na starcie wiedzieli, o co chodzi i co mogą zrobić.

Spójność wizualna i contentowa

Powtarzamy to, ale jest to absolutnie fundamentalne – landing page musi być spójny z komunikatem źródłowym (mailem, reklamą) pod względem treści i designu. Jeśli użytkownik odczuje jakąkolwiek niespójność czy nieadekwatność, jego zaufanie spadnie. Dlatego korzystajmy z tych samych słów kluczowych, stylu graficznego (np. jeśli mailing miał określony layout lub grafikę, można ją wkomponować w stronę). Spójność dotyczy też tonu komunikacji – jeśli w mailu byliśmy na „Ty” i stosunkowo swobodni, strona powinna utrzymać taki ton, a nie nagle przejść na oficjalny korporacyjny język. Ta konsekwencja przekłada się na wiarygodność – odbiorca widzi, że obietnica z maila jest spełniana na stronie, więc chętniej wykona akcję.

Ograniczenie bodźców rozpraszających

Dobra zasada to usunąć z landing page wszystko, co nie wspiera konwersji. Każdy dodatkowy link (np. do strony głównej, do profili social media firmy), każdy element interaktywny niezwiązany z celem (np. osadzony feed z Instagrama), czy nawet zbyt rozbudowane menu w stopce – to potencjalna „ucieczka” użytkownika. Oczywiście, czasem brandowe elementy muszą się pojawić (np. logo firmy – choć niektórzy celowo nie linkują go do strony głównej, by nie odciągało). Trzeba znaleźć balans między dostarczaniem wszelkich potrzebnych info a minimalizacją ścieżek ucieczki​. Jak to osiągnąć? Po stworzeniu strony można zrobić szybki audyt: czy jeśli jedynym celem jest np. zapis, to czy każdy fragment strony służy przekonaniu do zapisu? Jeśli znajdziemy coś, co tej funkcji nie pełni – zastanówmy się nad usunięciem lub przeniesieniem tego gdzie indziej.

Szybkość działania i techniczne dopracowanie

Wysoka konwersja zarówno kwestia treści, jak i wrażeń użytkownika. Upewnijmy się, że landing page ładuje się szybko (optymalizujmy obrazy, nie ładujmy niepotrzebnych skryptów). Strona musi poprawnie działać we wszystkich przeglądarkach i urządzeniach – testy na różnych sprzętach są wskazane. Elementy interaktywne (np. formularz) powinny być przetestowane pod kątem błędów – nic tak nie zabija konwersji jak przycisk, który nie działa. Warto też zawczasu zaadresować kwestie związane z RODO/zgodami marketingowymi jeśli zbieramy dane – formularz powinien mieć odpowiednie checkboxy, a polityka prywatności link (ale najlepiej otwierany w nowej karcie, by nie wyciągać ze strony). Dopracowanie techniczne sprawia, że użytkownik skupia się na treści oferty, a nie irytuje problemami, co pozytywnie wpływa na skłonność do konwersji.

Testuj, analizuj, optymalizuj

Nawet najlepsi marketerzy nie zawsze trafią idealnie w gust odbiorców za pierwszym podejściem. Dlatego zasadą wysokiej konwersji jest ciągłe testowanie i ulepszanie landing page. W praktyce oznacza to korzystanie z testów A/B (wiele narzędzi je oferuje) – np. przygotowanie dwóch wariantów nagłówka i porównanie, który generuje więcej kliknięć. Można testować także kolory przycisków, układ sekcji, długość formularza, grafiki itp. Ważne, by robić to metodycznie – jedna zmienna na test – i mieć odpowiednią próbę ruchu by wyciągać wnioski. Oprócz testów, analizujmy zachowanie użytkowników: mapy ciepła, nagrania sesji (np. przez HotJar) pokażą nam, gdzie scrollują, gdzie może się blokują. Może okaże się, że mało kto doczytuje do dolnej sekcji – znak, że najważniejsze rzeczy muszą być wyżej. Lub że ludzie klikają jakiś element, który nie jest klikalny – znak, że coś jest mylące w designie. Poprzez takie iteracje możemy stopniowo podnosić konwersję. Topowe firmy e-commerce potrafią robić dziesiątki iteracji landing page’y, by dojść do naprawdę optymalnej wersji – dla mniejszych biznesów nawet kilka prostych testów może dać +20-30% lepszy wynik, co przekłada się na realne przychody.

Jak stworzyć skuteczny landing page – podsumowanie

Na zakończenie pamiętajmy: landing page to żywy element strategii marketingowej, nie „ustaw i zapomnij”. Zwłaszcza w kontekście email marketingu, gdzie komunikacja z odbiorcami jest ciągła, warto co jakiś czas odświeżać strony docelowe kampanii, dostosowywać je do nowych trendów i oczekiwań klientów. Stosując powyższe zasady – klarowny przekaz, mocne CTA, skupienie na celu, budowanie zaufania i ciągłe testy – będziemy w stanie tworzyć landing pages, które realnie zwiększą efektywność naszych działań. To zaś przełoży się na większą liczbę leadów, klientów i sukcesów naszych kampanii marketingowych. Powodzenia w projektowaniu własnych stron lądowania!

Najczęściej zadawane pytania o tworzenie skutecznych landing page

Co to jest landing page i czym różni się od zwykłej strony?

Landing page to specjalnie zaprojektowana strona internetowa, której celem jest skłonienie użytkownika do wykonania jednej, konkretnej akcji – np. zapisu na newsletter, pobrania materiału czy zakupu. W przeciwieństwie do tradycyjnych stron www, landing page nie zawiera menu nawigacyjnego ani wielu rozpraszających linków – wszystko podporządkowane jest realizacji jednego celu.

Jakie elementy powinien mieć skuteczny landing page?

Skuteczny landing page powinien mieć: przyciągający uwagę nagłówek, wyraźne i jednoznaczne wezwanie do działania (CTA), prosty układ bez zbędnych rozpraszaczy, język korzyści w treści, elementy budujące zaufanie (np. opinie klientów), zoptymalizowany formularz oraz szybkie ładowanie i dostosowanie do urządzeń mobilnych.

Dlaczego landing page powinien być zintegrowany z systemem email marketingu?

Integracja landing page z systemem email marketingu pozwala na automatyczne przesyłanie pozyskanych leadów do bazy mailingowej, szybkie dostarczenie lead magnetów oraz uruchomienie sekwencji powitalnych lub kampanii marketing automation. Dzięki temu nie tracisz świeżego zainteresowania odbiorcy i budujesz relację od pierwszych chwil po zapisie.

Jakie błędy najczęściej obniżają skuteczność landing page?

Najczęstsze błędy to: brak jasnego CTA, za dużo tekstu lub opcji wyboru, elementy rozpraszające uwagę (np. menu strony głównej), brak dowodów społecznych, zbyt skomplikowany formularz oraz brak dostosowania do urządzeń mobilnych. Ważne jest też, aby treść landing page była spójna z przekazem kampanii, która na niego kieruje.

Jak zwiększyć konwersję na landing page?

Aby zwiększyć konwersję, stosuj język korzyści, używaj wyraźnych CTA, buduj zaufanie za pomocą opinii klientów lub liczb, ogranicz elementy rozpraszające uwagę, optymalizuj stronę pod kątem szybkości i mobile oraz regularnie testuj różne warianty (testy A/B) nagłówków, układu strony i treści przycisków.

Jak stworzyć skuteczny landing page? Kompletny przewodnik krok po kroku

Filip Kłodawski

Filip Kłodawski od lat specjalizuje się w działaniach z zakresu e-mail marketingu, automatyzacji i strategii content marketingowych. Pomaga markom budować relacje z odbiorcami, stawiając na personalizację i nowoczesne rozwiązania.

Przeczytaj więcej artykułów tego autora

Web accessibility w newsletterach i mailingach. Przewodnik po dostępności

Email marketing – kompletny przewodnik

Filip Kłodawski

Porozmawiamy?

Pomożemy Ci rozwinąć Twój biznes. A w jaki sposób? O tym właśnie porozmawiamy :)